Gry Dla Dzieci |Zakłady Bukmacherskie |Bet-At-Home
trendy.wydarzeniadlamnie.net

„słońcem, wymytej wiosennymi ulewami, ponurej w swym jednostajnym, posępnym kolorycie, Tu Karol ujrzał zieleń. Szeleściły trawy pod nogami wierzchowców, a wzrok z przyjemnością spoczywał na porosłych świerkowym lasem łagodnych wzniesieniach zamykających tę oazę. Ale najbardziej radowała oczy migotliwa tafla okrągłego jeziorka, którego brzegi porastało sitowie. Wydeptane ścieżki zbiegały z gór "ku wodzie — świadectwo obecności licznych czworonogów.
—No, i co ty na to
Carty zeskoczył z konia, trawa sięgnęła mu do pasa.
— Gdyby nie to, że coś mnie ciąga po świecie — powiedział — zbudowałbym tu sobie chatę.
— Pięknie — stwierdził Karol. — Ale co teraz poczniemy
— Nie czujesz głodu Zobaczymy, co w jukach. Przyniosę chrustu.
Odszedł w kierunku leśnych wzniesień, a Karol zajął się rewidowaniem skórzanych kieszeni siodeł. Stwierdził, nie bez zdziwienia, że juki zostały wypełnione bardzo obficie jedzeniem i amunicją. Prawdopodobnie — na daleką drogę.
„Carty wszystko przewidział — pomyślał z podziwem i w tej samej chwili uświadomił sobie przecież to nie jego konie! To znaczy, stałem się wspólnikiem złodzieja! Jacyś dwaj nieznajomi wybierali się w podróż, a my sprzątnęliśmy im wierzchowce sprzed nosa!"“(9)


Świat według Ludwiczka |moderowany katalog |blog