Wieczorem tego dnia
„Wieczorem tego dnia było jasne, że szybkie jednostki niemieckie mogą w najkrótszym czasie znaleźć się pod murami Warszawy. Udałem się więc do Naczelnego Wodza i ponowiłem swoją prośbę o powierzenie mi dowództwa obrony stolicy. Spotkałem się z odmową po raz wtóry, przy czym Marszałek poinformował mnie, że wyznaczył już dowódcę tej obrony w osobie generała Czumy. Otrzymałem natomiast dwa rozkazy następującej treści
1) Kwatera Główna Naczelnego Wodza opuszcza stolicę, przenosząc się do Brześcia. Pierwsze eszelony Sztabu Głównego już tam odjechały. Marszałek sam chce pozostać w Warszawie możliwie najdłużej, wobec czego prosi mnie, abym zebrał resztki swego sztabu, udał się jak najszybciej do Brześcia i do czasu przybycia Marszałka wydawał w jego imieniu zarządzenia, jakie na miejscu mogą się okazać niezbędne. Na moje pytanie, jakie dyrektywy zostały wydane armiom i jaka jest ich sytuacja, Wódz Naczelny oświadczył, że szczegóły powyższe zna na pamięć pułkownik dyplomowany Józef Jaklicz, który jedzie do Brześcia i tam na miejscu udzieli mi wyczerpujących wyjaśnień.
2) Marszałek prosi mnie, bym przed wyjazdem udał się do generała Czumy, skontrolował jego zarządzenia i uzupełnił je swymi wskazówkami.“(1)
| Z biegiem czasu wszystkie >>>>
katalog |Cennik usług budowlanych |BetFair